poniedziałek, 14 października 2013

Prezent od babci, czyli...

... jak dostałam "stówkę" w nagrodę za obronę ;)
Babcia zawsze coś mi kupowała, ale teraz zdrowie już nie pozwala jej na samodzielne wypady na zakupy, więc jak nadarza się jakaś okazja to daje nam kilka złotych żebyśmy sami się uszczęśliwili :)
Babcia zawsze zastrzega żebyśmy coś za to kupili - mnie nigdy tego nie mówi, bo ja jeszcze nigdy nie przepuściłam pieniędzy od niej na jedzenie - nawet jak dostawałam 2 zł na bułkę, kiedy jeszcze chodziłam do szkoły, tylko zawsze odkładałam. A potem kupowałam za to książki i czasopisma, no i oczywiście skorupki ;) Z czego babcia była bardzo dumna, bo widziała, że dzięki temu uczę się zarządzać własnymi finansami ;)
Dlatego tym razem dzięki jej prezentowi spełniłam swoje kolejne marzenie - a nawet dwa :)






Koszyk wpadł mi w oko, ale bałam się co powie Grześ -  a tu jemu się spodobał, to już nie czekałam aż zmieni zdanie tylko go wzięłam :)
Za to jak go babci pokazałam, to  popatrzyła na niego i mówi: "A nowego nie było tylko rupieć? No wygląda jakbyś go ze śmietnika przyniosła" ;)
Za to walizeczka z ceramiką Cath Kidston już się jej spodobała, co prawda nie wiem co bardziej, walizka czy zawartość ;)
Wybrałam niebieskie tło, żeby biedny Grześ nie żył w samych różowościach :)














No i była "stówka" i nie ma "stówki" ;)
Dla zainteresowanych posiadaniem na własność - obie zdobycze kupione w TK MAXX  ;)
Weekend znów pędziliśmy na wsi, bo przed zimą trzeba jeszcze dużo zrobić. 
Ostatnio zrywaliśmy jabłuszka, co zresztą widać po zawartości koszyczka :)
Musimy jeszcze sporo rzeczy zrobić, więc kolejny weekend znów spędzimy na świeżym powietrzu - tym razem machając łopatą ;)

A jutro zapraszam po wyniki jesiennego candy :)

Buziaki!
Monika

35 komentarzy:

  1. Śliczny ten koszyk, a walizeczka marzenie!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. skąd ja znam to "była stówka, nie ma stówki" :)
    koszyk mnie zauroczył!

    OdpowiedzUsuń
  3. kochana skorupki śliczne ale nic nie wspominasz o pięknej różowej tacy:)
    co to za nabytek? gdzie go kupiłaś? i napisałabyś jeszcze gdzie kupiłaś ten koszyczek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt miałam napisać i nie napisałam :) Taca kupiona w IKEA. A koszyczek i skorupki kupiłam w TK MAXX :)

      Usuń
    2. śliczne wszystko:)
      mam zamiar wybrać się do TK MAXX bo jeszcze tam nie byłam ale boje się bo widzę że stracę tam FORTUNĘ! :)

      Usuń
  4. To ze nasze babcie czy mamy nie rozumieja naszego poczucia elegancji i smaku jest mi znane od dawna. Ja za kazdym razem musze moja mame przekonywac , podawac argumenty ze to co akurat kupilam jest najsliczniejsze na swiecie. Moze dlatego, ze jako jedyna z rodzenstwa , ba- nawet z rodziny - kocham starocie . Kocham obdrapane rzeczy , zardzewiale i temu podobne . heh, taka to juz krzywa ta moje milosc . A twoje skorupki i koszyk sa fantastyczne. sama takie bym chciala miec. No a jak pomysle , jak tanio za to wszystko zaplacilas to mnie w dolku skreca. Wiesz - Norwegia, tu jest wszystko drogie . Fajnie , ze masz taka odlotowa babcie. Ciekawe , czy o mnie kiedys tez tak mile beda pisaly moje wnuczki. Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że będą tak o Tobie pisały nie powinnaś mieć w ogóle wątpliwości :)

      Usuń
  5. ten plastikowy dzbanek przy tej ceramice robi średnie wrażenie

    OdpowiedzUsuń
  6. "była stówka i nie ma stówki" jakbym słyszała siebie :p
    piękne nabytki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Babcia jest super!!!! i wnuczka też :) bo tak pożytecznie wykorzystała prezent!!
    A uśmiałam się z komentarza babci nt. koszyczka :)))))
    Skorup przybywa, piękne są!!! A gdzie upolowałaś tą walizeczkę Cath Kidston? Bajka!!!
    Ściskam mocno!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koszyk i walizeczka są z TK MAXX :)

      Usuń
    2. ach, namieszałam w komentarzach , bo napisałam pod cudzym wpisem niżej, sorki ;))))))

      Usuń
  8. ...cudowne zakupy :O) czy ten kuferek masz z TK Maxaa??????
    buzialle
    a.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Walizeczka ze skorupkami jest z TK MAXX cena 60 zł niestety, ale warto :)

      Usuń
    2. Dziękuję!!! Cath Kidston jest super!!! a cena i tak przyzwoita :) jak na tę markę!!!

      Usuń
    3. no wlasnie ja tez widzialam u nas w niemczech :D dokup jeszcze dwa to bedziecie mieli rodzinny serwisik sniadaniowy
      dzieki za odp.
      buziak
      a.

      Usuń
  9. Koszyk cudo! Jest po prostu BOSKI! Tez chce taki, ze smietnika, a co! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam Cath Kidston! A koszyczek boski:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. ale zazdrosze takiej babci;)cudne zakupy pozdrowinka

    OdpowiedzUsuń
  12. Nooo, koszyk jest boski!!!! :)) Zresztą walizeczka również. Pochwalisz się, gdzie taki koszyczek można zdobyć? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie napisałam w poście - chyba to naprawię - obie rzeczy kupione w TK MAXX :)

      Usuń
  13. cudowne rzeczy kupiłaś :) i ja zawsze lubię jak babcia da jakąś "stówkę" cieszę się wtedy tak samo jak w czasach gdy byłam dzieckiem i zawsze dokładnie planuje co mam sobie za nią kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Och...babcie sa kochane!
    Kosz i walizeczka cudowne :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale super zakupy!!!Babcia super,wie,że dobrze spożytkujesz jej kasiorkę:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Myślę, że to świetnie zainwestowana stówka :) Śliczności :)
    Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj te stówki, starczają na coraz mniej. niestety... ale Twoja została zagospodarowana bezbłędnie :))) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Monia, świetny ten koszyk... Muszę koniecznie zajrzeć do sklepu.
    Buziaki-D.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak zwykle skorupki idealnie pasują, koszyczek super, pozdrawiam serdecznie
    aga

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale cudeńka nabyłaś ja też takie chcę pozdrawiam gorąco Ewa.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też chce mieć taką babcię:) Koszyk urody znacznej, pozazdrościłam:) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  22. Mmmm ... Te błękity i różyczki :) Super! :D

    Pozdrawiam
    Violetta :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Koszyk jest cudny... zakochałam się w nim:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i poświęcony czas. Zapraszam do dalszego obserwowania moich zmagań z wymarzonym M :)