niedziela, 13 listopada 2016

Wiosna...

Kochani!
Kiedy robiłam zdjęcia do tego posta za oknem była wiosna w pełni. Post czekał na publikację kilka dobrych miesięcy, aż się doczekał. To był bardzo trudny dla mnie czas. Problemy mnożyły się jeden za drugim. Kiedy wydawało się, że to już koniec, pojawiał następny. Miałam wrażenie, że cały mój świat wali mi się na głowę. Najtrudniejszym momentem dla mnie mnie była śmierć mojego ukochanego dziadziusia. Odszedł ktoś, kto był dla mnie bardzo ważny, kto zawsze przy mnie był i mnie wspierał. Potrzebowałam czasu dla siebie i rodziny. Czasu na uporządkowanie wszystkich spraw. Dziś mogę powiedzieć, że powoli wychodzę na prostą. Mam nadzieję, że uda mi się wrócić do regularnego publikowania postów, i że wybaczycie mi te miesiące pełne ciszy.











Nie miałam jeszcze okazji pokazać mojego walentynkowego prezentu - manekina.
Jest po prostu piękny :)
























Zegar kupiłam w sklepie z rodzaju "wszystko po 4 zł", kosztował 25 zł








Wszystkim, którzy czekali na mój powrót bardzo dziękuję :)


Miłego tygodnia!
Buziaki!
Monika

wtorek, 29 marca 2016

By móc widzieć świat...

Kochani!
Dziś bardzo nietypowy post. Dziś chciałabym Wam przedstawić kogoś bardzo małego i bardzo walecznego, kogoś kto mając zaledwie kilka miesięcy walczy z niczym innym jak z rakiem, rakiem oka. Tym kimś jest Lenka.








Żeby skutecznie zwalczyć potwora siedzącego w jej oczku potrzebne jest bardzo kosztowne leczenie w USA. Kosztowne bo koszt zdrowia i życia Lenki to zawrotne suma ponad milion złotych.
Rodzice tego Aniołka robią wszystko, co w ich mocy żeby uzbierać tę kwotę, ale sami nie dadzą rady. Wiem, że macie dobre i kochające serduszka dlatego chciałabym Was prosić o pomoc dla tego maluszka. Nie pozwólmy jej przegrać walki z tym potworem. Dajmy jej szansę widzieć świat takim pięknym jakim jest, poznać go i cieszyć się beztroskim dzieciństwem pozbawionym bólu i łez.

Pomóc Lence można na kilka sposobów:
- wpłacić choćby najdrobniejszą kwotę na konto fundacji:https://www.siepomaga.pl/lenarogalska
- wysłać sms na numer 72365 o treści S3856
- udostępnić informacje o Lence na różnych portalach społecznościowych
- wziąć udział w licytacjach organizowanych dla Lenki: https://www.facebook.com/events/1711925385713688/


Więcej informacji o Lence na: https://www.facebook.com/PomagamLence/?fref=ts


Stan Lenki jest bardzo poważny. A wciąż brakuje bardzo dużo pieniędzy - ponad 970 tysięcy złotych.
Pomóżmy temu Aniołkowi pokonać tego potwora i wygrać tą nierówną walkę o zdrowie i życie!


Monika




poniedziałek, 28 marca 2016

Świątecznie

Nie miałam okazji złożyć Wam świątecznych życzeń, więc teraz nadrabiam zaległości.
***
Kochani! 
Życzę Wam zdrowych i spokojnych Świąt, spędzonych w gronie najbliższych Waszemu sercu osób. Dni pełnych ciepła i miłości, abyście w tym całym świątecznym zbieganiu znaleźli czas dla siebie, na te małe i duże przyjemności z bycia razem.
Dużo uśmiechu, radości i słońca na kolejne dni wiosny.
***

Pozostając w klimacie Świąt Wielkanocnych - kilka zdjęć z naszego domu...
















W tym roku zajączek przyniósł mi prześliczne szyjątka - jeszcze raz Ci za nie dziękuję Gosiu :)






A to moje tegoroczne wypieki...














Świąteczne wydanie naszego ganku...






A to świąteczne dekoracje w pokoju dzieciaków - Mikuś sam wieszał jajeczka i ustawiał dekoracje na parapecie :)








I na koniec nasze tegoroczne koszyczki. Ten z niebieską wstążką to koszyk Mikołajka - za wszelką cenę próbował włożyć do niego wyłącznie słodycze ;)






Mam nadzieję, że Wasze święta są równie pyszne i słodkie jak nasze ;)
Mokrego poniedziałku Kochani!

Buziaki!
Monika

piątek, 25 marca 2016

Wielkanocne dekoracje

U nas ciąg dalszy chorowania - no kiedy to się wreszcie skończy :)
Zamiast szykować dom na święta, coś upiec czy ugotować, to ja nadal z chusteczką ganiam za obojgiem ;) Całe szczęście między tymi jakże zajmującymi czynnościami udało mi się jednak coś zrobić. Właściwie nic nowego z dekoracji świątecznych nie kupowałam - starałam się wykorzystać to co już mam. A tak prezentuje się nasz pokój w wersji świątecznej...




















A to nasza palma...




Na tegoroczne święta ponownie wybrałam błękit, ale tym razem z dodatkiem żółtego. Dzięki temu w pokoju zrobiło jakoś tak słonecznie :) Żółta ceramika i dodatki to moja pozostałość, po moim pierwszym pomyśle na kuchnie sięgającym liceum. Marzyła mi się wtedy kuchnia z dodatkami w kolorze szafiru i żółtego. Możecie mi wierzyć, że dużo miałam rzeczy w tych kolorach, ale większość rozdałam :) Całe szczęście coś sobie jednak zostawiłam ;)

Wracam do pieczenia ciast :)

Buziaki!
Monika