poniedziałek, 21 października 2013

Kuchenna mini jadalnia

Bardzo Wam dziękuję za pomysły na zagospodarowanie kącika przy przy piekarniku - jak zawsze muszę to przemyśleć żeby potem nie żałować swojej decyzji :)
I znowu kuchnia na tapecie. Zamęczę Was tym tematem, ale tu w sumie najwięcej się dzieje.
Po ostatniej wizycie w Ikei do domu wróciłam z nową narzutą i półką na talerze :)
Stołu nadal nie mam, ale skoro muszę na niego poczekać to w między czasie postanowiłam zająć się ścianą nad nim. Na początku miała tam wisieć witrynka, ale obawiałam się o głowę Grzesia, że się będzie cały czas o nią obijał - a pod sufitem jej nie zawieszę ;)
Było jeszcze kilka koncepcji, ale wygrała półka na talerze. szukałam takiej starej do odnowienia, ale ceny mnie przerażały, bo przewyższały nowe. Szkoda, że nie mam w okolicy takiej graciarni z meblami :)
I tym sposobem zostałam posiadaczem ikeowskiej półki :)








Lubię takie meble, bo dają dużo możliwości do zmian.
Na haczykach na razie wiszą serduszka uszyte przez Ewę, ale jak już będzie stolik to pewnie pojawią się zmiany w dekoracji jego otoczenia ;)
Przy okazji na zdjęcie załapała się podstawka na książkę kucharską kupiona w Pepco :)
A kąciku docelowo będzie stał mały stolik i dwa krzesła. 
Więcej się nie zmieści - no chyba, że jakiś taborecik :)
Jutro pochwalę się moimi weekendowymi łupami ;)

Miłego tygodnia!
Buziaki!
Monika

26 komentarzy:

  1. Ale się uśmiałam,bo u Ciebie prawie jak u mnie.Kurka też jest,podstawa na książki też jest dzięki Ewie,tylko półki brak,miał mi mąż zrobić ale wykręca się jak może,chyba tez pojadę do Ikei i kupię,tylko nie wiem jaka jest jej cena:)Daj znać jak możesz na email:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Stojak na książkę robi karierę w naszych domach, stały bywalec zdjęć na naszych blogach :) Półeczka bardzo ładnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na studiach to było moje marzenie żeby taki mieć, bo czasem rąk brakowało do trzymania kartek ;)

      Usuń
  3. Jak ja uwielbiam u Ciebie te słodkie pastele :)))
    Miłego Poniedziałku zycze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś mi się wydaje, że tez je lubię, bo ciągle przybywa ;)

      Usuń
  4. O półce pisałam moje marzenie, super wygląda i muszą ją mieć , przyjeżdżaj to i do półki coś dostaniesz jeszcze :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi się podobają te półki. Nawet bardzo, tylko mam taki problem, że już miejscem w kuchni nie dysponuję:(((
    Ale cieszę się Twoim szczęściem:) Bardzo ładnie ją zagospodarowałaś Moniczko...i moje serduszka wiszą - to bardzo miłe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serduszka wiszą od samego początku :) Tylko latam z nimi po wszystkich pomieszczeniach ;)

      Usuń
  6. Wyczarowałaś prawdziwe cudeńka,Pozdrawiam i zapraszam do Dobrych Czasów

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie u Ciebie wygląda ta półka. Muszę się przyznać, że jest ona moim wielkim marzeniem. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile my mamy tych marzeń - mnie to się mnożą z dnia na dzień ;)

      Usuń
  8. Coraz piękniej w tej kuchni...ah pastele i biel małżeństwo idealne;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No całkiem nieźle się dobrali w tym związku ;)

      Usuń
  9. Ta Ikeowska półeczka zawsze mi się podobała, ale niestety nie miałam na nią miejsca. Dobry wybór, będziesz zadowolona, szczególnie, że wg nastroju możesz sobie zmieniać dekoracje:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super ta półeczka ,bardzo ładnie to zagospodarowałaś ja tez bym chciała taką kuchnię może kiedyś bo wierzę ,ze marzenia sie spełniają,jutro wysyłam paczkę do Ciebie,pozdrawiam goraco Ewa.

    OdpowiedzUsuń
  11. półeczka idealnie wpasowana w kuchnie:))

    OdpowiedzUsuń
  12. super! półeczka piękna a już nie wspomnę o skorupkach, które tam poukładałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Moniczko też się zastanawiam nad tą półką:) szukałam czegoś innego , ale też znaleźć nie mogę nic co by mi odpowiadało, więc chyba się na nią skuszę:) Ja bym tylko uchwyty zmieniła, albo chociaż przemalowała:)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie kiedyś coś z nimi zrobię, ale musi się w końcu pojawić stół tak żebym mogła spojrzeć na ten kącik jak na całość :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz i poświęcony czas. Zapraszam do dalszego obserwowania moich zmagań z wymarzonym M :)