środa, 4 grudnia 2013

Adwentowy wieniec

W tym roku po raz pierwszy w naszym domu mamy dekoracje adwentowe - kalendarz i wieniec :)
Wspominałam, że wysłałam dziadziusia po gałązki między innymi po to, żeby mieć z czego wyprodukować wianek. Stelaż miałam gotowy - taki słomiany, dzięki czemu cała konstrukcja jest bardzo stabilna.
W naszych rodzinnych domach nigdy nie było adwentowych dekoracji, więc te są moim debiutem w tej kwestii :) A wyszedł mi tak...
















Szkoda, że na zdjęciu nie można poczuć tego obłędnego zapachu :) 
Jak na pierwszy raz nie jest źle. Może niedługo dorobimy się stołu w pokoju, to choć na chwilkę położę go na nim :) Niestety przez Mikusia będę musiała go przerobić i postawić na komodzie i zrobić nową dekorację adwentową :) Pierwsze co zrobił to sprawdzał trwałość bombek rzutami o ścianę i podłogę :)


Dziękuję za te cudowne komentarze pod ostatnim postem :)
Buziaki!
Monika

35 komentarzy:

  1. Bardzo fajnie wyszło:)Ja za dekoracje się w przyszłym roku biorę:)Jak Krystian będzie starszy:)Będzie i kalendarz i świece:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radzę w tym, bo za rok nic nie ustoi jak u mnie teraz :)

      Usuń
    2. Ale teraz i tak z kalendarza nie skorzysta,bo za mały.Już zasuwa na nogach,więc i tak już nic się przed nim nie uchroni:-)

      Usuń
    3. A kto powiedział, że kalendarz jest tylko dla dzieci ;)

      Usuń
    4. No niby tak...ale już 4....

      Usuń
  2. swietny!moj wciaz bez ubranka:)pewnie taki pozostanie juz do swiat:)

    OdpowiedzUsuń
  3. oj prześliczny jest! :)))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładnie Ci wyszedł :)
    U mnie też pachnie już świątecznie :)
    Buźka !

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapach pewnie cudowny.Bardzo ładnie Ci wyszedł,pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładny. I mówisz, że pierwszy? A bombki niestety - tak to już jest z dziećmi ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny wieniec. Pozdrawiam http://jusinx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękny, super ci wyszedł :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny jest!!! Takie świąteczne dekoracje wprowadzają piękny klimat do naszych domów...

    OdpowiedzUsuń
  10. Super wieniec Moniko, pieknie go przystroiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mi się podoba - wyszedł Ci pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. super Ci wyszedł ten wieniec :) też jeszcze nigdy nie robiłam takowych cudów i w tym roku też nie dałam rady, bom się pochorowała i dopiero niedawno wróciłam do grona żywych a nie zdechlaków ;)
    miłego wieczorku życzę i zapraszam na moje świąteczne candy :)
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepiękny, wspaniale się prezentuje.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniale, ze zrobilas go ze swierzych galazek. Nic nie zastapi tego zapachu . Gratuluje maluchowi pomyslowosci ;-D . Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny, wyobrażam sobie jak musi pachnieć :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Cuuuudny wieniec!!!! piękne są te fioletowe bombeczki i śnieżne dekoracje:)
    zachwycający efekt!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękny wieniec a najważniejsze, że wykonany własnoręcznie:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Prześliczny wieniec! A co do testowania bombek to bez tego ani rusz! :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i poświęcony czas. Zapraszam do dalszego obserwowania moich zmagań z wymarzonym M :)