wtorek, 25 lutego 2014

Kuchenny pomocnik

Blogger pokrzyżował mi plany, bo jak na złość za nic nie chciał załadować zdjęć i musiałam zrezygnować z pisania posta i zabrać się za prasowanie :) Całe szczęście po ponad godzinie zdjęcia wreszcie się załadowały, bo już miałam ochotę potrząsać laptopem w celu wymuszenia lepszej współpracy ;) Mam nadzieję, że blogger zacznie działać jak należy, bo moja cierpliwość ma jakieś granice ;) Wieczorami pracowałam nad dwoma swoimi pomysłami i o dziwo skończyłam wczoraj ten większy projekt :) Nie obyło się bez pomocy Grzesia, bo ktoś to musiał poskręcać i zawiesić, ale wreszcie jest to, co od dawna chodziło mi po głowie, bo trzeba przyznać, że długo mi zeszło zagospodarowanie kącika obok szafki z piekarnikiem :) Wyszło coś w rodzaju kuchennego pomocnika. Najpierw pojawiła się komoda - do zakupu skusiła mnie promocyjna cena, bo 99 zł za drewniany mebelek to całkiem tanio :) Mamy, więc dwie sztuki na wypadek gdyby kiedyś była potrzebna, bo kto wie, co też ja jeszcze w tym naszym M wymyślę ;) Komódki kupiliśmy w Ikei wcześniej kosztowały o ile się nie mylę 299 zł, więc według mnie warto było zainwestować 200 zł w zakup dwóch sztuk :) Komoda stała jakiś czas w naszym pokoju, ale jak pojawił się singer przywędrowała do kuchni i na razie tak już zostanie. A przed malowaniem wyglądała tak...


A tak już po malowaniu w towarzystwie półki i relingu...






Półkę któregoś wieczoru narysowałam na kartce i pokazałam Grzesiowi, mówiąc taką chcę mieć :)
Powiedziałam, że potrzebujemy dwóch desek i dwóch wsporników, do tego haczyki i gotowe ;)
Bardzo lubię jak wtedy na mnie patrzy, bo oboje wiemy, że nim będzie gotowe minie sporo czasu :)
Reling to ten, który mi został po tym, jak zamiast dwóch krótkich kupiłam jeden długi i tak od września szukał dla siebie miejsca :)







Wczoraj niemal o 24 układam na niej rzeczy, byle tylko zobaczyć efekt - nie jest jeszcze idealny, bo choćby brakuje kosza, takiego do zawieszenia na relingu, ale przynajmniej wiem, że kącik wygląda tak jak sobie wymarzyłam :)










Mam teraz dużo miejsca do odkładania różnych kuchennych przydasiów i eksponowania tych, które na to zasługują :) Ostatnio jakoś na wszystko brakuje mi czasu, ale wiosna idzie to od samego patrzenia na to słoneczko dzień staje się piękniejszy :) Trzeba zacząć myśleć o balkonie i jakimś konkretnym zabezpieczeniu go, żeby nam Mikus nie wyleciał z tego ósmego piętra. Pomysły już są teraz trzeba wybrać jeden i zabrać się za realizację :)

Miłego dnia!
Buziaki!
Monika



43 komentarze:

  1. Ależ Ci zazdroszczę tych komódek,chętnie bym takie kupiła do nas do domku nad jeziorem.Takie zakupy są najfajniesze.Bardzo udana stylizacja:)A kubeczki to kochana masz śliczne.Od razu zwróciłam na nie uwagę.Miło patrzeć jak mościsz sobie gniazdko:)Świetnie Ci idzie:)A codo spojrzenia męża,to znam je....żebyś Ty widziała mojego męża,jak mu powiedziałam,że chcę stolik kawowy w pokoju zmienic na zrobiony przez naszych pracownków:)O matko gdyby spojrzenie mogło zabić:)Na razie nie ma zgody,ale pracuje nad nim:)Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Ci nasi mężowie to nie mają z nami łatwego życia i bez wątpienia muszą nas bardzo kochać :)

      Usuń
  2. Piękny kącik, wart podpatrzenia!, pozdrawiam, a.

    OdpowiedzUsuń
  3. To muszę powiedzieć że pólka rewelacyjna, a kącik super wyszedł,zazdroszczę!!!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maciek może Ci o wiele ładniejsze skarby wystrugać ;)

      Usuń
  4. komódka super , potrząsanie laptopem jak i inne manewry z użyciem siły nie działają , sama sprawdziłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi no nie działa, ale jak uspokaja taka fizyczna praca na działaniem laptopa ;)

      Usuń
  5. Świetnie się prezentuje szafeczka i wieszaki

    OdpowiedzUsuń
  6. Mebelki bardzo fajnie się skomponowały i jest ciekawy kącik do eksponowania drobiazgów:)
    Bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystko mnie zauroczyło , jak i całe to Twoje gniazdko, Ale moje serce skradł ten fioletowy koszyczek , jest cudny. a taca - mam taką starą metalowa i już miała lecieć do śmieci ale jak patrzę na tą Twoją to chyba spróbuje jej jeszcze życie uratować :-). Pozdrawiam cieplutko i wiosennie

    OdpowiedzUsuń
  8. Kącik fantastyczny :)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Po malowaniu wyglada fantastycznie i profesjonalnie. Ja uwielbiam szafki z szufladami, to znacznie ułatwia organizacje:))
    Przyjemengo dnia Moniko

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak pieknie pomalowalas!!!!szok!!!poleczka jest genialna!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. hmm aż brak mi słów Moniko:) cudny kącik znów, kolejny w Twojej kuchni:) szczerze zazdroszczę. Jest przepięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. o świetna!!jak sie ma duza kuchnie to mozna tak poszalec. zazdroszcze:)

    Moniczko juz wczesniej mialam napisac:) ksiazki dotarly, juz jedna czytam, dziekuje bardzo!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że dotarły :) Już miałam pytać :) A następny post to na bank plan mieszkania, bo coś widzę, że za dobrze zdjęcia robię, że nie widać, że mieszkanie jest małe :)

      Usuń
  13. O koleżanko ja nie wiem kiedy y na to wszystko czas znajdujesz:-) Kącik wygląda bardzo bardzo .....fajnie
    Buźka

    OdpowiedzUsuń
  14. W Poznaniu komody się rozeszły momentalnie i nie zdążyłam kupić. Zazdroszczę Ci więc bardzo! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham Poznań ale faktycznie wszystko tam szybko znika;-) chyba w wlkp mamy zbyt dużo pieniędzy hihi

      Usuń
  15. Oj tak , w kuchni takich miejsc do odkładania przydasiów nigdy za wiele :)
    A Twój kącik prezentuje sie wspaniale.
    Czy moge wiedziec ,gdzie kupiłaś te wieszaczki do półki ? Potrzebuje takie ale w sklepach jakoś żadne mnie nie powaliły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Castoramie :) Są metalowe, więc bardziej praktyczniejsze od tych z plastiku :) Cieszę się, że mój kącik Ci się podoba :) Buziaki!

      Usuń
  16. Fantastycznie wyglada ten kuchenny pomocnik. Cale Pani mieszkanie jest takie idealne, domowe. Kazda chwilę mogłabym tam spędzać.
    Miłego wieczoru,
    A.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak pokazujesz swoje cuda to aż wzdycham z wrażenia:) Wygląda super.. bardzo klimatycznie, bardzo rodzinnie i ciepło... skoro tak miłe wrażenie sprawia samo patrzenie, to co dopiero przebywanie i mieszkanie w takim pomieszczeniu:) Wow:)

    OdpowiedzUsuń
  18. piękny ten kącik! wygląda bardzo uroczo:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo sympatyczny kącik!

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo , bardzo ładnie ! :-)
    A powiedz mi tylko - skąd Ty takie komódki w takiej cenie wzięłaś ?:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana aż sprawdziłam czy napisałam w poście, ale jest info, że kupiliśmy w Ikea :)

      Usuń
  21. Cudny kącik, takich miejsc w kuchni nigdy za wiele. Drobiazgi pięknie wyeksponowane.
    Pozdrawiam
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale trafiłaś promocję:)
    Komódka cudowna.

    OdpowiedzUsuń
  23. Hmm...powiem tak: rób tak dalej a przestane Cie lubieć!
    PRZEPIĘKNE miejsce wyczarowałaś!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wrrr................

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu bardzo się cieszę, że Ci się podoba :) Te Twoje komentarze zawsze mnie rozbawią i poprawią humor :)

      Usuń
  24. Jest prześlicznie! Fajnie, że masz dużą kuchnię, ja mogę sobie pozwolić jedynie na półeczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Absolutnie cudowny kącik Moniko! podoba mi są nie tylko stylizacja,ale przede wszystkim podział kolorystyczny szafki i półki,bardzo stylowo:)gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  26. Wymarzony kącik na eksponowanie pięknych przedmiotów:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Super ta półeczka, to dla mnie inspiracja, pewnie zdolności mi brakuje na taką ładną, ale może spróbuję sił. U Was cudnie wygląda już przystrojona :)

    pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  28. jakie cudo!, poodba mi się, że nie wszytskoe masz białe :)

    OdpowiedzUsuń
  29. O jak ładnie! Doskonałe miejsce do eksponowania swoich kuchennych skarbów.

    OdpowiedzUsuń
  30. świetnie to sobie wymyśliłaś :)
    Mam pytanie, jaką farbą malujesz meble?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jakiegoś czasu robię sama kolor - mieszam dwie farby marki Dulux - pastelową orchideę i białą, żeby uzyskać lekko kremowy odcień. A farba do drewna i metalu - emalia akrylowa i dodam szybko schnie :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz i poświęcony czas. Zapraszam do dalszego obserwowania moich zmagań z wymarzonym M :)