... nasz stół :) Zamówiliśmy go jeszcze w grudniu, ale troszkę zeszło nim do nas dotarł. Może nie jest to nasz wymarzony stół, ale ważne, że jest i że wreszcie mogą nas goście odwiedzać, bo będzie przy czym usiąść ;) Bardzo chcieliśmy mieć cały drewniany stół, ale ceny za wykonanie takiego jaki sobie zaplanowaliśmy zaczynały się od 2 tysięcy, a najczęściej słyszeliśmy 2500, z zaznaczeniem, że cena może jeszcze uleć zmianie w trakcie pracy :( Oczywiście mogliśmy kupić tańszy i jednocześnie mniejszy albo do samodzielnego malowania.Tylko gdzie ja bym to zrobiła, bo przecież nie mamy niezliczonej ilości pomieszczeń, a trzeba go było skręcić już w pokoju :) Nasz stół ma blat z płyty, ale cały dół z litego drewna - chociaż tyle udało się zrealizować z marzeń o drewnianym stole :) Zależało nam na konkretnej wielkości i tym żeby dało się go rozłożyć na większy. W sumie teraz to stwierdziliśmy, że mógłby być troszkę mniejszy, ale przecież w kuchni już mamy jedno maleństwo ;) I takim sposobem mamy stół o wymiarach 80 na 140 centymetrów plus dwie wkładki - każda po 40. Teraz możemy wszyscy usiąść przy stole i zjeść razem :) Jak posprzątam to zrobię lepsze zdjęcia, bo teraz to jeszcze mamy choinkę i biurko, które wywieziemy na wieś, więc pokój jest konkretnie zagracony i zaśmiecony wczorajszymi pracami ;)
Miałam ograniczyć liczbę zdjęć, a wyszło mi jak zawsze ;)
Dziękuję za przemiłe komentarze pod poprzednim postem. Każdy czytałam Mikusiowi i bardzo był zadowolony z tylu pochwał ;) Powinnam tez wspomnieć, że klawiatura mojego laptopa jest uboższa o trzy klawisze, bo niejaki mały informatyk postanowił ją odciążyć ;) Możecie mi wierzyć, że da się bez nich pisać, ale ile błędów się robi :)
Miłego dnia!
Buziaki!
Monika


