czwartek, 19 września 2013

Moja biała kuchnia chwilę po przeprowadzce ;)

O mojej kuchni można wiele powiedzieć, a już na pewno to, że wymaga jeszcze sporego nakładu pracy. Zajęliśmy się zakładaniem blokad do szafek, bo Mikuś dzielnie wszystko wyciąga - włącznie z nożami, więc jego bezpieczeństwo i mój spokój stanęły na pozycji priorytetowej ;) Na montaż czeka oświetlenie pod szafkami i listwa łącząca blat z płytkami na ścianie. Przydałby się też stół do kuchni. Mamy blat, ale ciągle szukam nóg do niego. Najlepiej byłoby znaleźć jakiegoś stolarza, bo mam kilka rzeczy do zrobienia :) 
Może znacie jakiegoś z okolic Warszawy? 
A dziś na zdjęciach kuchnia zaraz po naszej przeprowadzce. Możecie mi wierzyć, że od tego czasu sporo pozmieniałam, ale o tym w następnym poście :)
Zdjęcia nie są idealne, bo robiłam je na szybko przed wyjazdem na wieś, żeby pokazać mamie co narobiłam ;)















Chlebak Ib Laursena - Kupiłam go dzięki wygranemu bonowi na zakupy w Shabby Maison.  Zwlekałam z zakupem bardzo długo, bo postawiłam sobie warunek, że go zrealizuję dopiero jak napisze i złożę magisterkę :) Przy okazji kupiłam sobie dużą miskę z dzióbkiem. I tu spotkała mnie przemiła niespodzianka. Rabat naliczyło mi nie tylko do chlebaka, ale i do miski. Napisałam maila, że jest błąd i dostałam taką odpowiedź: "Nie będziemy nic zmieniać. Widać rabat na drugą rzecz jest Ci przeznaczony ;)".
Dziękuję Ci Kasiu za możliwość zrealizowania moich dwóch małych marzeń :)








 A z jednego spaceru wróciłam z nowymi nabytkami :)







Razem kosztowały 38 zł, chociaż nie kupiłam ich w jednym miejscu :)

W następnym poście postaram się pokazać zmiany jakie zaszły w kuchni po niemal 3 tygodniach mieszkania.
Dziękuję Wam za to, że do mnie zaglądacie :)
P. S. Bardzo mnie cieszy, że spodobała Wam się moja rustykalna komoda :)

Buziaki!
Monika


23 komentarze:

  1. Śliczna kuchnia i piękne przedmioty w niej:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne wnętrze. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ciągle pracuję nad lepszym wyglądem ;)

      Usuń
  3. Oh , jak łądnie, biało-pastelowo :) Cudowny ten młynek do kawy.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) A młynek kupił mi tata jakieś 5 lat temu.

      Usuń
  4. Jest pieknie, no a mlynek to az bym Ci skubnela bo zbieram takie cudenka. Strasznie podoba mi sie zlew, cud malina. Pozdrawiam ANia

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczna kuchnia,mozna w niej miło gotować:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna kuchnia, i ta zawartość w szafeczkach.CUDO:-)))
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. pięknie masz urządzoną kuchnię ... mnie najbardziej podobają się kolorowe filiżanki i kubki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj jak patrzę na te szafki , to myślę ileż ja mam mam w swoich szafkach, poupychane wszędzie. Piękna jasna kuchnia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak pięknie!! I wszystkie Twoje "smaczki" wyglądają cudownie. Robi się naprawdę spory zbiór wyjątkowych skorup!!!
    Cmoki!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ślicznie :-) a co na to Partner Życiowy, na te pastele w kuchni? :-) nie buntuje się? :-D bo mój próbuje :-DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój mąż ciągle mi powtarza, że ma mi się podobać, bo to jest najważniejsze :)Może i Twój zmięknie ;)

      Usuń
    2. Ale masz kochanego męża:)

      Usuń
  11. Ale zazdroszczę Ci tego mieszkania! nie mogę się doczekać Twoich kolejnych zdjęć i pomysłów.
    Śliczny ten pojemniczek miętowy w białe kropeczki co kupiłaś go na jednym ze spacerów! Gdzie go dostałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojemniczek kupiłam na wyprzedaży w Home & You :)Niestety był tylko jeden, bo chętnie wzięłabym dwa :)Mam nadzieję, że sprostam oczekiwaniom i nie zrobię jakiegoś paskudztwa z mojego M ;)

      Usuń
    2. Pojemniczek kupiłam na wyprzedaży w Home & You :)Niestety był tylko jeden, bo chętnie wzięłabym dwa :)Mam nadzieję, że sprostam oczekiwaniom i nie zrobię jakiegoś paskudztwa z mojego M ;)

      Usuń
  12. Moja droga masz piękną kuchnię, moja po zmianach, które robię już 2 miesiąc bo czasu brakuje nie wygląda tak fantastycznie jak Twoja przed zmianami. Piękne dodatki :))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładna Ta twoja kuchnia, ja po przeprowadzce w swojej ciągle siedziałam, już mi to minęło...Okno masz też super ! Pa!

    OdpowiedzUsuń
  14. Kuchnia jest urocza, jest subtelna lekka, jest po prostu piękna. Dodatki w kolorze fioletu i różu - odważne ale intrygują;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ładna kuchnia, jasna, przestronna, czysta ;) Obejrzałam wszystkie migaweczki z dodatkami i bez, podobaja mi sie Twoje zbiory skorupowe na półkach :)
    Buźka !
    I zapraszam do mojego Simple life :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i poświęcony czas. Zapraszam do dalszego obserwowania moich zmagań z wymarzonym M :)