piątek, 27 września 2013

Drobne przyjemności...

Bardzo lubię chwilę kiedy idę do sklepu na "normalne" zakupy a wychodzę z nowymi nabytkami - najczęściej w postaci skorupek wszelkiej maści :)
W weekend zostałam posiadaczką czterech nowych kubków, a wczoraj dwóch dzbanków.
W obu wypadkach Grześ pytał z kilka razy czy aby na pewno potrzebujemy, bo jemu się wydaje, że mamy już tego całkiem dużo :) Oczywiście potwierdzam, że mamy już sporo, ale takich nie, a te są wyjątkowe i pasują do ... W efekcie i tak pozwala mi kupić, bo jak sam mówi: "Bardzo mnie kocha i takie drobne przyjemności mi się należą" :) Jak ja go za to kocham :)
Czasem mam wrażenie, że rozpuszcza i rozpieszcza mnie bardziej niż nasze dziecko ;)
A skorupki wyglądają sobie tak...






Kubasek idealnie uzupełnił serię, która spodobała mi się ostatnio.




Z tej serii było jeszcze kilka kolorów, ale jakoś nie pasowały do siebie i kubki trochę pstrokato wyglądały, więc wzięłam tylko ten jeden :)




Te oczywiście musiały iść w duecie, bo jakby tak później wyglądał jeden bez drugiego ;)






Oba dzbanuszki kupiłam wczoraj na zakupach w Carrefourze. Musiałam się bardzo mocno powstrzymywać, żeby nie kupić za dużo, bo mieli całą serię pastelowej ceramiki, wzornictwem imitującą ceramikę Ib Laursena. Oprócz połączenia bieli z niebieskim był jeszcze kolor różowy i zielony. Z tym, że zieleń nie była w pastelowym odcieniu. Cały niebieski dzbanuszek kosztował 25 zł, a biało-niebieski 35. I dużo i mało ;)






Całkiem nieźle odnalazły się między moimi skorupkami :)


Dziękuję za przemiłe komentarze pod poprzednim postem.
Miłego weekendu!
Buziaki!
Monika

17 komentarzy:

  1. Cudowne zakupy Moniczko! Ja Cię dobrze rozumiem z tymi skorupkami. Mam podobnie i każda skorupka to ta moja wymarzona:) A nasi mężowie są kochani bo pozwalają na te skorupowe szaleństwa...
    Całuski ślę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Zawsze podziwiam siebie za tą ilość skorupowych marzeń, która rośnie zwłaszcza na zakupach kiedy coś zobaczę ;)

      Usuń
  2. No piękne zakupy były!!! Kubeczki prezentują się ślicznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie razem wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. o jakie prześliczne zdjęcia! wspaniała ceramika:))))))))) cudne kubeczki:)))))))))
    przy okazji zapraszam Ciebie serdecznie na nowy konkurs:) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  5. jak ja Cię rozumiem :) moje oczy też zawsze wypatrzą różne ładne rzeczy :) tylko czasem mój mąż nie jest tak łaskawy, jak Twój :)) (czasem sama dochodzę do wniosku, że może lepiej zrezygnować, bo rzeczywiście przy przeprowadzce będzie ciężko) :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jak ja Cię rozumiem :) moje oczy też zawsze wypatrzą różne ładne rzeczy :) tylko czasem mój mąż nie jest tak łaskawy, jak Twój :)) (czasem sama dochodzę do wniosku, że może lepiej zrezygnować, bo rzeczywiście przy przeprowadzce będzie ciężko) :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne kubki jak i również cała ceramika :-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Stworzyłaś twarzową kolekcję:) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę się wybrać do Carrefoura, bo takiego jak ten niebieski dzbanuszka szukałam :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję magisterki!!!Gratuluje tez piękniejącego domu,coraz więcej różnych skarbów i coraz bardziej domowo-żeby nie napisać -jak się zagracisz będzie baardzo domowo:) Śliczna kuchnia i komoda biała...i wiele obiektów pożądania....pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czesc Monia, takie przyjemnosci to rozumiem :))) Tez nie umiem sie oprzec jesli zobacze piekny kubek, choc cala szafka juz pelna.
    Te Twoje sa urocze!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak ja Cię dobrze rozumiem :))) Dzbanuszki są rewelacyjne, jakie piękne kształty. A kubasków nigdy dosyć ;))) Masz fajowego męża!!!
    Ściskam!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. ale śliczności piekne kubulki:)pozdrawiam Basia i zapraszam do mnie w odwiedzinki:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i poświęcony czas. Zapraszam do dalszego obserwowania moich zmagań z wymarzonym M :)