Dziś na tapecie nasza kuchnia w wersji świątecznej. Miało nie być w tym roku czerwieni, ale jakoś tak wyszło, że jednak jest ;) Przy okazji mogę pokazać nasz listopadowy nabytek, ale po kolei. Pierniczki są wszędzie :) Tak to jest zwłaszcza, że zrobiliśmy ich z dwóch kilogramów mąki, więc wyszło całkiem sporo :) Dzięki temu nie zniknęły po dwóch dniach :)
W kuchni powstaje coś na kształt kącika wypoczynkowego, ale z racji braku czasu na realizację pomysłu prace posuwają się żółwim tempem :) W listopadzie kupiliśmy w Ikei łóżko - białego Hemnesa, który pełni rolę kanapy do odpoczywania, zarówno w ciągu dnia, jak i wieczorami. Już tłumaczę skąd taki pomysł :) Jak wiecie w naszym pokoju, który jest jednocześnie salonem i sypialnią nadal pomieszkuje Gabrysia. Z racji tego, że sypia jeszcze w ciągu dnia, a wieczorami kładzie się zdecydowanie wcześniej od nas, nie mieliśmy miejsca do relaksu. Metalowe krzesła widoczne na zdjęciu, oprócz tego, że najładniejsze nie są, są również nie wygodne w codziennym użytkowaniu. Może wreszcie uda mi się wymienić je na drewniane, które stoją w piwnicy mojej teściowej. Pomóc może w tym spore zadrapanie na czole Gabi, które nabyła po kontakcie z ostrymi końcami oparcia naszego cudownego metalowego krzesła - dodam, że to nie pierwszy raz jak dzieci się o nie obijają, ale całe wyposażenie kuchni lata temu kupili teściowie i ciężko ich przekonać do tego, że była to nienajlepsza decyzja ;) Dlatego małymi kroczkami wprowadzamy zmiany :)
Obrazek z gwiazdą betlejemską, to nic innego jak wycięty z czasopisma "Sielskie Życie" plakat.
Na stole maty - kupione już na wyprzedaży poświątecznej za całe 8 zł za cztery sztuki :)
Jak zwykle nie pomyślałam o zasłonkach i skończyło się jak zawsze - trzeba było coś wykombinować, żeby okno jakoś wyglądało :) Co roku ten sam błąd, czy już tradycja?;)
Reniferek to świąteczny prezent od Gosi - wszystkim się podoba, zwłaszcza dzieciakom :)
Przepraszam za słabą jakość zdjęć, ale tak to czasem jest, jak się je robi w pośpiechu, przy okazji wyganiając z kadru małych modeli ;)
Miłego zimowego weekendu!
Buziaki!
Monika









































