wtorek, 17 listopada 2015

Metamorfoza sypialni mamy

Jakiś czas temu pisałam Wam, że szykuję się do realizacji szalonego planu, czyli odnowienia sypialni dla mojej mamy. Pomysł udało się nam zrealizować w drugi weekend sierpnia :)
Wysłałam mamę na jednodniową wycieczkę do Krakowa - była przekonana, że jest ona jej prezentem imieninowym ;) W tym miejscu chciałabym serdecznie podziękować Agatce, która ją tam zabrała, była jej przewodnikiem i naszą jedyną nadzieją na to, że nie wrócą za szybko :)
Meble udało mi się przerobić wcześniej, dodatki i cała reszta spakowane w bagażniku, a my czekaliśmy tylko na sygnał, że pojechały ;) Ekipa remontowa liczyła całe trzy osoby: ja, Grześ i mój brat cioteczny Adrian. Dodatkowo z pomocą babci i ulubionej cioci dzieciaków - Gosi, zajmowaliśmy się czwórką dzieci i moim tatą :) Dzieci na placu boju bawiły się świetnie - takiego bałaganu to chyba nie widziały nigdy ;) Z pracą udało nam się wystartować o godzinie 10. A tak wyglądała sypialnia mamy przed naszą rozróbą...










Żeby zacząć cokolwiek robić musieliśmy opróżnić cały pokój z mebli i rzeczy, zdjąć oświetlenie oraz karnisz i jak najszybciej zaszpachlować dziury na ścianach :)
Potem czekało nas malowanie - dwa razy całość. Kiedy ściany schły musieliśmy jakoś ogarnąć meble, które wynieśliśmy - większość trafiła do salonu - było przy tym sporo zamieszania ;) Żeby wynieść szafę w całości zabrakło nam 1,5 cm - trzeba było ją nie tylko opróżnić, ale i rozkręcić, a potem złożyć ponownie ;) Co jakiś czas dostawaliśmy raport od Agaty z postępu wycieczki - dzięki czemu wiedzieliśmy gdzie są i ile mamy jeszcze czasu. Dziewczyny już wracały, a my dopiero zaczęliśmy sprzątać po malowaniu i po raz pierwszy przeszło nam przez myśl, że nie zdążymy, ale na tym etapie żadne z nas nie chciało odpuścić i walczyliśmy do końca. Agata opóźniała powrót jak mogła, a my pracowaliśmy w szaleńczym tempie ;) Przyjechały już, a ja jeszcze oklejałam szafę, a Grześ przykręcał półki ;) Po 9 godzinach ciężkiej pracy udało nam się skończyć metamorfozę sypialni dla mamy :)
Ciężko uwierzyć, że się udało tego dokonać w tak krótkim czasie, ale wierzcie mi nie ma rzeczy nie możliwych :)

A o to efekt naszej pracy...















Mama była zachwycona, długo nie mogła nic powiedzieć, tylko płakała i powtarzała, że nie wierzy,że to jej pokój :) Patrząc na jej reakcje czułam, że było warto poświęcić swój czas i "dać" mamie pokój o jakim marzyła.
Mam nadzieję, że i Wam spodoba się nasza metamorfoza :)
P.S. Przepraszam za jakość zdjęć, ale były robione "na szybko" :)


Miłego dnia!
Buziaki!
Monika

22 komentarze:

  1. Bardzo fajny pomysł, żeby mamie tak ekspresowo zmienić sypialnię :) Najważniejsze, że jej się podobało, to wynagrodziło całą włożoną w tą zmianę pracę. Jednak jak dla mnie trochę za mdły ten pokój.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki "trochę" większy prezent. Może się wydawać, że jest mdły, ale to trochę taka wersja startowa, wymagająca dopieszczenia dodatkami. Nie da się wszystkiego zrobić w tak krótkim czasie :)

      Usuń
  2. powiem szczerze super ,etamorfoza bardzo mi sie podoba duzy plus :) i podziwima że w jeden dzień zrobiliście !

    OdpowiedzUsuń
  3. Monia przepięknie:) Metamorfoza na ogromny plus, ale co najważniejsze radość mamy to najpiękniejsze podziękowanie.... Sama wiem bo niedawno zrobiłam podobny prezent swojej mamie... Aż trudno uwierzyć że taki efekt można uzyskać w tak krótkim czasie:) Podziwiam Cię:) buziak

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniała metamorfoza i prezent dla mamy. Pokój wygląda pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Monia bardzo fajna metamorfoza! pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Już widzę i czuję oczami wyobraźni wzruszenie Mamy i Wasze, po prostu... w tym całym pokoju zawarta jest wasza miłość do Niej, bardzo się cieszę, że mogłam o tym przeczytać. Gratuluję! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, mogę sobie jedynie wyobrazić radość mamy. Cudowna przemiana, wrecz nie do uwierzenia, że to jest to samo pomieszczenie. bardzo podoba mi się metalowy regał w narożniku sypialni a i reszta mebli i dodatków przecudna. Jesteś zdolniachą:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Po prostu pięknie!!! Nic dodać nic ująć!!!
    pozdrawiam najserdeczniej

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna inicjatywa :) Pokój teraz jest jasny i spójny
    Kawał dobrej roboty
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie! Aż mi się łezka w oku zakręciła jak wyobraziłam sobie reakcję Twojej mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przecudowny prezent! Wzruszający... :)

    OdpowiedzUsuń
  12. He na myśl mi przyszła Kasia Dowbor i jej program ' Nasz nowy dom " :) Super prezent dla mamy , bezcenne szczęście :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Takie tempo w pisaniu postów to ja rozumiem :)
    Prezent piękny i nie dziwie się ze mama była wzruszona :)
    Czekamy na kolejne metamorfozy! Idziesz jak burza!

    OdpowiedzUsuń
  14. Moniko, metamorfoza faktycznie spektakularna i fantastycznie, że mamie się spodobała. Przyznam jednak, że pokoik wydaje mi się teraz jakiś taki zimny i surowy, mało przytulny. Wiem, że szarości są teraz niesamowicie popularne i łatwo ulec tej modzie, ale chyba nie zawsze wychodzi to na dobre. Powiem szczerze, że pokoik jest na tyle wąski i mały, że w moim odczuciu o wiele lepiej sprawdziłyby się tam berze, rozmyte brązy i biel - bo jaśniejsze, bardziej przytulne no i równie eleganckie ;) np.
    http://s9.favim.com/orig/130727/bedroom-beige-beautiful-Favim.com-805165.jpg
    http://insp.hplx.pl/aranzacje/wnetrza/sypialnia_klasyczny_bezowy_9108166.jpg
    http://czasnawnetrze.pl/i/dz01MDAmaD01MDA=/0ea8ea4f/5331-bezowa_sypialnia.jpg

    Mam nadzieję, że nie odbierzesz tego jako krytykę, to po prostu moje „wnętrzarskie odczucia” ;) A summa summarum i tak najważniejsze, żeby główny lokator czuł się tam dobrze!

    Pozdrawiam :)
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  15. Pani Moniko od dłuższego czasu śledzę pani blog i mam nieodparte wrażenie, że usilnie pani naśladuje blog My little white Home. Te same tematy, podobne aranżacje średnio udane, nawet tytuł bloga jest niemalże ten sam. Zakup kredensu identyczny, zdjęcia tekstylii, kubeczków...Ciekawa jestem co o tym myśli pani Monika...

    OdpowiedzUsuń
  16. super zmiany :))ewidentnie widać, że to Twoja rączka tego cudu dokonała
    taki prezent dla mamy to super pomysł
    buźka i więcej więcej postów:))

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny prezent :-) Już wyobrażam sobie ten pośpiech - niezły dreszczyk emocji.
    Pozdrawiam. Ola Sz.

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudowna zmiana, sypialnia nie do poznania :D
    Pani mama pewnie jest z pani bardzo dumna i szczęśliwa, że ma taką córkę, która ma chęci, pomysł i jest w stanie poświęcić swój wolny czas aby zrobić tak wspaniały prezent!
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  19. Brawo za piękny gest.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i poświęcony czas. Zapraszam do dalszego obserwowania moich zmagań z wymarzonym M :)