poniedziałek, 10 marca 2014

Zielnik

Wiosna tupie już za oknami, więc wreszcie i ja dorobiłam się zielnika na kuchennym parapecie :)
Jakiś czas temu kupiłam w Biedronie takie specjalne doniczki na zioła, ale wtedy chciałam je przemalować, a już na pewno podstawkę, na której stoją. Dobrze, że w poprzednich mieszkaniach nie było na nią miejsca, bo teraz bym sama sobie kopniaka strzeliła ;) 
Poszłam na łatwiznę i kupiłam już wyrośnięte okazy, bo bym się nie doczekała na własne, a tak od soboty cieszę się ich zapachem i smakiem :) 






A wygląda mój zielnik...




Może z czasem się powiększy - na razie mam bazylię, rozmaryn i lubczyk :)




 Proszę nie patrzeć na moje brudne okna - odwlekam pracę nad nimi ile mogę, bo te akrobacje przy ich myciu są mocno zniechęcające ;) Teraz moje myśli zaprząta balkon :)

***

W niedzielę odwiedził nas kolega Grzesia - na tą okoliczność powstało mega szybkie ciasto i jeszcze szybsze nakrycie stołu :) Takie ciasta to my wręcz uwielbiamy, bo w swej prostocie są po prostu pyszne. Mikusiowi najbardziej smakowały owoce, więc je dzielnie wydłubywał i nam zostawało ciasto z bitą śmietaną - cwaniak dba o linie ;) Zaryzykowaliśmy i kupiliśmy truskawki, ale poza pięknym wyglądem, nie mają w ogóle smaku. O wiele lepsze były malutkie winogrona i borówki.






A teraz migawka z łazienki :) Odkąd pamiętam zbieram ładne butelki i większość mojej rodziny już wie, że korki i butelki to trzeba zostawić dla Moniki :) Czasem jeszcze zapytają a po co ci to, ale to już rzadkość w stosunku do tego ile musiałam tłumaczyć na samym początku ;) Jeszcze w podstawówce malowałam je farbkami plakatowym w rożne wzorki - teraz jestem sobie za wdzięczna, bo wystarczyło trochę wody i mogłam je odzyskać ;) Potem przyszedł czas na kompozycje z suszonych kwiatów, potem bukiety, a teraz... A teraz dwie z nich wylądowały w łazience :) Przelałam do nich płyny do kąpieli...






Może z czasem pojawią się na nich jakieś etykietki, ale skoro tylko ja ich używam, a ja wiem co w nich jest, to na razie nie muszę się z tym śpieszyć ;) Wszystkich płynów nie mogę przelać do szklanych pojemników - choćby ze względu na Mikusia i jego bezpieczeństwo, ale kilka nie zaszkodzi :) Teraz szukam innych pasujących do łazienki butelek i drobiazgów, żeby jakoś ten chaos na półkach ogarnąć :) Także prace trwają ;)


Zapraszam na trwające candy :)

Miłego tygodnia!
Buziaki!
Monika










61 komentarzy:

  1. Wszystko pasuje idealnie ale ja z chęcią przygarnęłabym te super butle:-) Co za klimat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz Ci napiszę gdzie można je kupić :P

      Usuń
  2. Butle wyglądają bardzo stylowo. Ogródek ziołowy cudny. Marzy mi się taki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może z czasem ogródek się rozrośnie i zmieni jakoś, ale to zobaczymy czy mi zioła nie padną ;)

      Usuń
  3. Zielnik super ,dobrze zrobiłaś że podstawki nie przemalowałaś,butelki cudne,a cisto poczęstowała bym się....

    OdpowiedzUsuń
  4. No i mnie wyprzedziłaś, też miałam dziś dodać post o moich ziołach :), pięknie u Ciebie jak zawsze
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Super masz zielniczek. Ja właśnie też zabieram się powoli za swój. Tylko mam zamiar sama wyhodować zielsko ;)
    A butelki zbieram i ja. Świetne są te po soli do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja tez chciałam swoje wyhodować tylko jak pomyślałam ile się naczekam nim wyrosną to skapitulowałam :)

      Usuń
  6. Zielniczek super , fajnie mieć takie świeżutkie ziółka. A twoje dekoracje mieszkania bardzo gustowne.
    Pozdrawiam cieplutko, wiosennie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda świeże zioła pod ręką to kuchnia o zupełnie innym smaku :)

      Usuń
  7. Życzę Ci, żeby w tym zielniku" ziółka " rosły szybko i dorodnie dla smaków i zdrówka. Lawendowa łazienka pięknie współgra z fioletowymi dodatkami - pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Zielniczek fajny i jak szybko wyrósł ;)))))) Ja jeszcze nie posiałam swoich ziółek, ale, może jak Ty zakupię w miarę wyrośnięte, bo te w zeszłym roku to mi szaleńczo nie rosły :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładny Twój zielnik....ach żebym miałam więcej miejsca u siebie w domku:-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. W zdjeciach z Twojego mieszkania aż bije wiosna i optymizm. Pastelowe kolorki i do tego to ciasto...aż zapraszasz tymi fotografiami :))
    Miłego dnia Kochana

    OdpowiedzUsuń
  11. cudny zielnik kochana:) wiosna u Ciebie na całego:) ja zasiałam swoje zioła:) trochę faktycznie trzeba poczekać, ale jaka radość:) a ciasto wygląda przepysznie:) gdyby nie te moje kilogramy to bym takie też zrobiła:)

    OdpowiedzUsuń
  12. cudnie i zielono w ogródku:):)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobrze, że nie przemalowałaś tej podstawki, a w tych doniczkach zioła wyglądają bardzo fajnie:)
    Nie widziałam takich doniczek w ,,Biedronce,, pewnie przegapiłam.
    Cisto faktycznie było ekspresowe, ale z pewnością pyszne:)
    Ciekawy pomysł na wykorzystanie szklanych butelek, chyba się domyślam po czym są:)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten zestaw do hodowania ziół kupiłam w Biedronce chyba ze 3 lata temu :)

      Usuń
  14. ale fajny zielnik masz i swietne butelki tez zbieram :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ooooo... Rozpoznałam u Ciebie nową różową osłonkę z Ikea. Fajnie rozszerzyli tam asortyment z tej ażurkowej serii na w pastele. Nawet u mnie w ostatnim poście o tym pisałam... hihi! ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Musze I ja sie za zielnik/ziolownik zabrac, bi kiedy lepsza pora jak nie teraz na przedwiosnie???pewnie fajnie pachna:-) a okna to ja mam brudne,ale stwierdzilam, ze jednak jeszcze za zimno na mycie:-) buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  17. Moniś, co tam okna, u Ciebie błysk :)) Jak to wszystko zawsze gra :)))

    OdpowiedzUsuń
  18. cudny zielnik i ciasto wygląda mega apetycznie :) a w łazience masz po postu uroczo,bardzo lubię ten odcień fioletu i zanim zostałam fanką szarości to właśnie on u mnie królował :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja dzisiaj przestawiajac taka butelke w kuchni zastanawialam sie czy jej juz po chyba nawet kilkunastu latach nie wystawic za drzwi. I dobrze ze tego nie zrobilam teraz ide przelac do niej plyn tylko jakis korek musze znalesc. A caly czas zastanawialam sie skad wziasc takie butelki do lazienki...chyba znowu trzeba bedzie siegnac po nalewke babuni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cieszę się, że pomogłam ją wykorzystać :) Ja w końcu muszę po ta nalewkę sięgnąć ;)

      Usuń
  20. A ja takie butelki wywaliłam teraz płacze :( ślicznie u Ciebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie smutaj :) Trzeba będzie się poświęcić - kupić, opróżnić a potem już tylko kombinować co w nie przelać ;)

      Usuń
  21. Uwielbiam Twoje posty:) Ale masz pięknie... O ile kojarzę, to mini szklarnia jest z Ikei?:)
    A łazienka.. od samego patrzenia czuję się zrelaksowana:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Bardzo się cieszę, że do mnie wpadasz :) Tak szklarnia jest z Ikei - to taki mój ubiegłoroczny zakup :)

      Usuń
  22. Wszystko wygląda genialnie, już miałam pytać gdzie nabyłaś tą mini szklarnię, ale już wiem:).

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale u Ciebie wszystko dopieszczone !!! Ja dzisiaj na balkonie sadziłam stokrotki i prymule...a okien i tak nie umyłam...

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja z balkonem to w koziej d... jestem ;) Rany muszę się ogarnąć, bo mnie kolejna zima zastanie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. A ja posadziłam w doniczki i nic paskudy nie chcą rosnać :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Podziwiam, bo mnie by się nie chciała przelewać kosmetyków, a potem myć tych butelek. Wygląda super.

    OdpowiedzUsuń
  27. Wszystko śliczne , zielnik super a ciasta chętnie bym zjadła kawałek :)a nawet 2 :)

    OdpowiedzUsuń
  28. U mnie okna czekają na koniec sezonu grzewczego w okolicy. My już zredukowaliśmy tylko do wieczorno-nocnego palenia, ale część sąsiadów to chyba mega zmarzluchy ;) Za to za zioła i sianie jutro ostatecznie się biorę, bo mnie lato zaatakuje :D Buteleczki śliczne i pomysł fajny - myślę już jak go zgapić i zaadoptować na swoje potrzeby...

    OdpowiedzUsuń
  29. Wytwornie i pięknie Moniko u Ciebie. Można nacieszyć oczy!

    OdpowiedzUsuń
  30. Moniiiikaaaaa , ale brudne okna ;-) . Zartuje, daj spokoj, ikke stres , masz czas na to. Co do butelek , to moje norweskie kolezanki tez dopadl szal przelewania. I wiesz co , wszystkie kupuja w IKEA takie butelki z naciaganym korkiem , litrowe chyba i przelewaja do nich kolorowy plyn do plukania. W jednej rozowy, w drugiej niebieski . ladnie to wyglada, nawet ja sie nad tym zastanawialam. Tak ze spokojnie mozesz myknac sie do IKEA, tak kupisz napewno . O ile w polskim sklepie maja to samo . Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  31. Piękne te doniczusie,
    kurcze,że też ja sie na nie nie natknęłam,szkoda....
    Zielnik wyglada slicznie.

    OdpowiedzUsuń
  32. Wiesz,fajny ten pomysł z butelkami,u mnie wszystko stoi w oryginalnych opakowaniach,a mogło być tak ładnie:)))Zioła,jak wiesz kocham,więc każdy zielnik mnie zachwyca.Twój jest prześliczny:)

    OdpowiedzUsuń
  33. genialnie wygląda ta szklarenka z ziołami! zakup biedronkowy bardzo udany i teraz jest jak znalazł:)

    OdpowiedzUsuń
  34. jej jak ładnie! też mi się marzy taki zielnik:) muszę coś podziałać:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Super zielnik pastelowy:) Sama się też zastanawiam, ale nie mam ręki do roślin...

    OdpowiedzUsuń
  36. Piękny zielnik, super pasują te doniczki do Twojego M. A róże cudne, szczególnie te w buteleczkach. Świetna kompozycja. Jesteś niesamowita, nie nadążam za czytaniem Twoich postów, tyle się u Ciebie dzieje
    Pzodrawiam
    Dorotaa

    OdpowiedzUsuń
  37. Śliczny zieleniak. Pozdrawiam : ) http://jusinx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Moja wyobraźnia działa i już czuję piękny zapach bazylii :) Też zawsze kupuje gotowe, wyrośnięte zioła :) bardzo ładnie wyglądają w szklarence. Obok wypatrzyłam podłużną różową doniczkę, bardzo mi się podoba, właśnie podobną muszę kupić na hiacynty :)

    pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Zielnik- cudo! Własne zioła, zdrowie i ozdoba w jednym :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  40. Super buteleczki. Świetna łazienka ( tzn fragment który pokazałaś)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  41. Ale śliczna łazienka:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Rewelacyjny pomysł z butelkami. Człek chodzi po sklepach i rozgląda się za jakimś wystylizowanym szkłem, a wystarczy kupić dobry likier - korzyść podwójna ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Mała szklarnia jest świetna! Genialne rozwiązanie dla osób lubiących świeże zioła.

    OdpowiedzUsuń
  44. a ja się od tygodniu wybieram po tę szklarnię i się wybrać nie mogę :) a jest super :) ziółka wybrałaś idealne :) ja bym pewnie oregano jeszcze gdzieś wcisnęła, bo jestem uzależniona zupełnie od niego :) dodaję dosłownie do wszystkiego :) a co do buteleczek, oj, też zbieram :) więc w pełni rozumiem :)
    udanej niedzieli,
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  45. Baardzo podoba mi się Twój zielnik i....ten chlebak....:) gdzie taki można kupić?
    W łazience też ładnie.... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chlebak marki Ib Larsen można kupić choćby tu: http://www.shabbymaison.pl/
      Cieszę się, że podoba Ci się u mnie :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz i poświęcony czas. Zapraszam do dalszego obserwowania moich zmagań z wymarzonym M :)