piątek, 24 lutego 2017

Różyczki

Ile to ja miałam nie narobić w tym tygodniu, każdy dzień rozplanowany i wyszło jak zawsze :) Mikuś się rozchorował i od wczoraj leczymy się dwoma antybiotykami z zapalenia płuc - całe szczęście tylko prawe oberwało. Co nie zmienia faktu, że spędzi minimum kolejny tydzień w domu. Oczywiście najbardziej mu żal basenu, bo w soboty chodzi na zajęcia szkoły pływania. Zapisaliśmy oboje, bo im wcześniej się nauczą tym lepiej. Możecie mi wierzyć, że choruje jak klasyczny facet, od razu umiera, ale nim umrze to: podaj mi, przynieś mi, nie dosięgnę, nie mam siły wstać itd.... ;)

***

Dziś z racji braku czasu będzie kulinarnie. Podam Wam przepis -  a raczej namiary na niego - na różyczki, które zrobiliśmy do przedszkola na Walentynki.
Trafiłam na niego przypadkiem, ale uważam że warto go wykorzystać, bo różyczki pięknie się prezentują i są pyszne. Nie byłabym sobą, gdybym nie wprowadziła kilku zmian do przepisu, ale o tym później ;) Przepis zaczerpnięty ze strony :




A w przepisie zmieniłam:
- jabłka spokojnie da się pokroić na cienkie plasterki nożem
- nie rozwałkowywałam ciasta francuskiego
- po podzieleniu ciasta na dwie równe części, każdą połowę podzieliłam na sześć równych pasków, tym sposobem uzyskałam 12 sztuk różyczek, czyli tyle ile potrzeba do zapełnienia formy na muffinki
- do posmarowania użyłam musu jabłkowego


Polecam wypróbujcie :)




Na dworze szaro, buro i ponuro, więc trzeba sobie jakoś życie ubarwiać - w tym tygodniu w roli głównej tulipanki.




Miłego weekendu!
Buziaki!
Monika

8 komentarzy:

  1. Różyczki są piękne, ale to pisałam ostatnio ;) a z przepisu pewnie skorzystam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za spełnienie mojej prośby :) Jabłuszka mam to mogę wypróbować przepis.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądają pięknie i smakowicie :) U mnie zimno ,pada snieg :/ ,a miało byc tak pięknie ...
    pozdrówka Lidka

    OdpowiedzUsuń
  4. Różyczki są śliczne i jak smakują wspaniałe. Życzę zdrowka dla synka. Moja córeczka tez miałam wirusowe zapalenie płuc... Pani doktor zaleciła 8 dni antybiotyku oraz banki postawić. I cale szczęście pomoglo. Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  5. wyglądają smakowicie te twoje różyczki, nabrałam apetytu, oj kusisz... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne tulipanki :) A różyczki wygladają wspaniale, pewnie równie dobrze smakują :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i poświęcony czas. Zapraszam do dalszego obserwowania moich zmagań z wymarzonym M :)