wtorek, 9 lutego 2016

Walentynkowa czerwień

Bardzo się cieszę, że moje rocznicowe candy tak Wam się spodobało. Chociaż muszę przyznać, że takiej frekwencji się nie spodziewałam :) 

***

W mojej kuchni nadal króluje czerwień, chociaż tak jak wspominałam w poprzednim poście już przebieram nóżkami, żeby coś zmienić :) Może do Walentynek się uchowa, bo co jak co, ale ten kolor pasuje do tego święta ;) Specjalnych planów na ten dzień nie mamy, bo jak dla nas najważniejsze to znaleźć chwilkę czasu dla siebie i po prostu ze sobą pobyć, coś wspólnie zrobić, chociażby zjeść bez pośpiechu :) A Wy macie jakieś plany na 14-tego? 




Czerwone filiżanki to mój zakup sprzed kilku miesięcy - kupiłabym ich więcej gdybym tylko mogła, bo cena 5 zł za sztukę była niezwykle kusząca. Niestety większość z nich miała spore uszkodzenia, a szkoda, bo są bardzo podobne do pewnej dobrze nam znanej marki :)






Konik kupiony na wyprzedaży za całe 8 zł :)










Ostatnio moja mama pozbywała się z domu wielu rzeczy - głównie wyrzucała, więc wszystko co mnie zainteresowało lub miało potencjał do zmian i wszelkich przeróbek przygarniałam z radością. Takim sposobem trafiła do mnie metalowa misa w kwiaty z pokrywką :)




Zimowo-walentynkowa dekoracja w przedpokoju...




Wszystkich, którzy jeszcze nie zdążyli się zapisać na candy serdecznie zapraszam - stolik czeka na nowego właściciela :)


Miłego dnia!
Buziaki!
Monika


29 komentarzy:

  1. super czerwienie ,a deseczka zmiowa z serduchem skradła me serdycho :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakże czerwono u Ciebie :) Ślicznie no i te łupy, gadaj jak na spowiedzi gdzie dorwałaś tak urocze filiżanki "podobne do" za taką kwotę w dodatku ? :)
    Pozdrawiam :o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filiżanki kupiłam w sklepie z serii tych "wszystko po" - 4pln :)

      Usuń
  3. Faktycznie, czerwień idealna na Walentynki (chociaż ja akurat nie obchodzę ;-)). Uwierzysz, że ja nie mam w ogóle czerwonej ceramiki? Chyba muszę to nadrobić. Ale też nie mam miejsca, żeby powiesić taką półkę i wyeksponować swoje skorupy, nad czym ubolewam.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudnie wyglądają te biało-czerwone klimaty. Jest tak energetycznie a jednocześnie niezwykle świeżo. Cudnie . Czerwone filiżanki piękne...a i drewniane serduszko przyciąga wzrok :)
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie to wygląda, uwielbiam polskie połączenie kolorów :) Mój blog Ma i Bla przy okazji zapraszam do siebie na CANDY :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ile cudnych cudeniek widzę :) a tam tam zauważyłam takie podusie śliczne w motyle :)))))
    Zapraszam do siebie na candy :) niebieskie :) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Nooo filiżanki piękne i jeszcze ta cena :) Na pierwszy rzut oka myślałam, że to Ib :)

    OdpowiedzUsuń
  9. cudowna kolekcja:) wszystko mi się podoba:) dawno chyba nie odwiedzałam sklepów w poszukiwaniu tańszych odpowiedników:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Prześliczne dekoracje:) Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana, jak ślicznie... słodko, pachnie miłością... tyle cudnych dodatków i dekoracji. To będzie magiczny czas pełen miłości:)
    cudnych Walentynek i buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem wielką fanką Twojej szafki i tych dodatków a szyszki sama uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczna kolekcja. Ja czerwonych akcentów w domu nie mam, ale u Ciebie pięknie to wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie się podoba, bo ja kocham czerwień.:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny walentynkowy wystrój.
    Nie mamy żadnych planów na Walentynki. U nasnajlepiej wychodzi "spontan". :-)
    Pozdrawiam i miłego świętowania życzę, zwłaszcza w tak nastrojowym otoczeniu.
    Ola Sz.

    OdpowiedzUsuń
  16. Naturalne dekoracje zawsze są piękne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak to pięknie wygląda. czerwień jednak jest świetnym kolorem i jak bardzo energetycznie na nas działa. Bardzo to walentynkowe.
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ta półeczka jest cudna :)) Brakuje mi takiego miejsca na różne sezonowe dekoracje :) A czerwienie o tej porze roku bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Twoja półeczka z cudeńkami jest zachwycająca:-)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudownie u Ciebie, a ta czerwień powala na nogi. Jesteś szczęściarą, taki konik za taka kwotę. Jest piękny. Będę do Ciebie zaglądać. Pozdrawiam cieplutko i serdecznie zapraszam do siebie Kaśka z http://nostalgicznyzakatek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Niezła kolekcja Ib Laursena.Ps. też kocham czerwień.

    OdpowiedzUsuń
  22. Czerwień i biel idealnie komponują się na tej półce.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Biel i czerwień to zawsze sprawdzone zestawienie. Bardzo mi się podoba Twoja półka. I serce na desce w korytarzu też piękne!!!

    Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
  24. czerwień to jest to co tygrysy lubia najbardziej <3 piękna kolekcja cetramicznych cudeniek a misa jest genialna

    OdpowiedzUsuń
  25. ajj cudnie półeczki zazdroszczę;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i poświęcony czas. Zapraszam do dalszego obserwowania moich zmagań z wymarzonym M :)