piątek, 14 listopada 2014

Pokój w nowym wydaniu

I znów mnie długo nie było...
Trochę skomplikowało nasze życie i musimy jakoś to zwalczyć, bo ja zaczynam się czuć jak tykająca bomba - tylko patrzeć kiedy wybuchnę ;) 
Mikuś od końca września nie chodzi do przedszkola - z różnych powodów musieliśmy go stamtąd zabrać. W efekcie zamiast mieć więcej czasu na przygotowanie mieszkania na nowego lokatora mam go tyle samo co wcześniej, albo nawet mniej :) Po cichu liczymy, że uda nam się załatwić dla niego miejsce w innej placówce, bo bez tego będzie bardzo ciężko :) Nie chce Was zanudzać naszymi życiowymi perypetiami, więc przejdę do przyjemniejszych kwestii - zmian w naszym małym M :) Upchnięcie nowych mebli i zrobienie kącika dla kolejnego członka rodziny to nie lada wyzwanie - zwłaszcza jak ma się takie mieszkanie jak nasze ;) Niby niemal 54 metry a tu tyle problemów. W starym budownictwie na tym samym metrażu mieszczą się trzy pokoje, a u nas dwa - w dodatku oba są trudne jeśli chodzi ustawianie mebli. Właściwie powinniśmy się cieszyć, bo mamy widne mieszkanie z dużymi oknami, ale w tym momencie te atuty są dla nas dużą przeszkodą :) Odkąd pamiętam przestawiałam meble z kąta w kąt, a tu niestety nie mam takiej możliwości, co nie znaczy, że nie próbuję kombinować ;) W efekcie w naszym pokoju trochę się już zmieniło...
Wybaczcie mi dużą ilość zdjęć :)


 





























Główną zmianą był kolor z pastelowego fioletu na jasny szary. Kupiliśmy niby gotowy kolor, ale przy próbie okazało się, że jest strasznie ciemny i rozjaśniliśmy go 5 litrami białej farby ;) W efekcie uzyskaliśmy barwę o jaką nam chodziło :) Wreszcie Grześ mieszka w bardziej "męskim" wnętrzu, chociaż na poprzednie nie narzekał :) Czeka nas jeszcze kilka drobnych zmian w ustawieniu. Koło kanapy już zostawiliśmy miejsce na łóżeczko - na razie są tam tymczasowe zapchaj dziury ;)
Pokój wymaga jeszcze dopracowania - na wymianę czekają zdjęcia w ramkach, a na aranżację parapet nad kaloryferem, który z racji wysokości jest ulubionym miejscem do siedzenia Mikusia. A skoro mowa moim synusiu chciałam Wam pokazać jak do pracy nad aranżacją półek na zdjęcia zabrało się nasze dziecko - dodam, że pracował przed snem ;)






Chyba uznał, że za długo wiszą puste ;)
Pewnie jak zwykle o czymś nie napisałam, więc jak coś pominęłam pytajcie :)


Miłego weekendu!
Buziaki!
Monika

28 komentarzy:

  1. oj spore zmiany kochana :-))
    a półeczki b.mi sie podobają i widać Mikusiowi również:-)
    buźka

    OdpowiedzUsuń
  2. SIŁY I WYTRWAŁOŚCI CI ŻYCZĘ:) WSZYSTKO OGARNIESZ, ZOBACZYSZ:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie jest mieć takie duże okna! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak trzeba je umyć nie jest już tak fajnie, te które się nie otwierają i nie mają dostępu z balkonu są masakryczne w utrzymaniu czystości :)

      Usuń
  4. Super pokoik wygląda bardzo dobrze. Sofa bardzo mi się podoba w połączeniu z fioletowym kocyki em. Genialne połączenie. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny pokoik taki czysty, wszystko perfekcyjnie poukładane. Podoba mi się, choć nie czułabym się w nim dobrze. Za mało mebli na moje szpargały.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepięknie się prezentuje pokój. Uwielbiam takie białe szafeczki i półeczki. Ja potrzebuję do sypialni na zdjęcia ale jakoś zwlekam z zakupem

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepieknie Moniko, aż napatrzeć się nie można :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana czekałam na nowego posta i codziennie zaglądałam na Twojego bloga :)
    Zresztą to dzięki Tobie też zaczęłam pisać bloga i kiedy mam czas coś wstawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Znam ten ból małego mieszkania, bo takie posiadam...Mam prawie taki metraż jak Ty i wiem ile to kosztuje urządzenie w taki sposób wszystkiego, żeby zadowolić pięcioosobową rodzinę.
    My właśnie niedwano podjęliśmy decyzję, że chcemy mieszkanie zmienić... Zanim to jednak nastąpi, to jeszcze sporo czasu upłynie...
    Zmiany świetne... :)
    Serdeczności............

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie urządzone masz mieszkanko :)
    Kolor ścian wyszedł rewelacyjny. A biel z fioletem to moje ulubione połączenie.
    Życzę Ci dużo czasu i sił na kolejne zmiany...

    OdpowiedzUsuń
  11. Monia żałuje bardzo ze tak malo Cie na blogu :-( juz nie mogę doczekać się kolejnego postu! Zmiany oczywiscie na plus! Kolor ściany idealny!
    Pozdrawiam. Trzymaj się zdrowo!

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana, pięknie tam u Was! Zmiany super!!!
    Mam nadzieję, że wszystko się dobrze ułoży!!! TRZYMAM MOCNO kciuki!!!
    buziaczki śle i ściskam

    OdpowiedzUsuń
  13. Mimo ,że masz duże okna , to i tak wspaniale sobie z tym poradziłaś ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. może mieszkanie nie jest duże, ale ma to coś. i jest pięknie urządzone!
    buziaki dla malucha :)


    zapraszam na pizzerinki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ładne mieszkanko! Rzeczywiście duże okna to z jednej strony dają więcej światła z drugiej mieszkanie jest wtedy mniej ustawne.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Rewelacyjne zmiany :) Bardzo podoba mi się kolor ścian. Super są też meble - połączenie bieli i drewna.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Miły nastrój panuje w pokoju. Życzę, aby wszystko się dobrze ułożyło:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Szary na ścianie mi też się podoba. Życzę powodzenia ze znalezieniem nowego przedszkola. Oby się udało trafić na przyjazne, z miłymi paniami, spełniające wasze wymagania, oczekiwania. No i żeby synkowi przypadło do gustu!

    OdpowiedzUsuń
  19. Super kolor na ścianie i fajnie zaaranżowane mieszkanko, pokój wygląda na bardzo przestronny. No i ten porządek .....

    OdpowiedzUsuń
  20. Taki kolor właśnie planuję wiosną na moich ścianach, bo czerwień jaką mam teraz w jednym pokoju doprowadza mnie do szału :) Piękna odmiana, a problemy zawsze mają to do siebie, że mijają więc uszy do góry, będzie dobrze i wszystko się ułoży :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękny przestronny i taki czysty pokój. Po prostu marzenie- mój 5 latek intensywnie w naszym zakłóca ład i porządek dlatego na swoim blogu jeszcze własnego M nie okazałam:( Trzymam kciuki w kwestii przedszkola-wiem jak jest trudno o miejsca i o dobre panie. Pozdrawiam i życzę siły, spokoju i wytrwałości. Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo korzystne zmiany./fantastycznie wszysto wygląda.Faktycznie pokój wydaje się duży.Ale skoro mówisz 54m2 to nie jest przestrzeń do szaleństw:)Choć i tak dużo większa niż w standardowych polskich m2.Pięknie mieszkanie!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo ładny pokój dzienny funkcjonalny z całą pewnością. Aż mi wstyd, gdyż mam pokój dzienno-kuchenny około 20 m2 i jemy przy ławie gdyż na stół nie ma miejsca. A u ciebie pełna klasa :)
    http://naszrodzinnyzakatek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas pokój też ma dwie funkcje - jest pokojem dziennym, ale i naszą sypialnią, a za chwilę stanie w nim łóżeczko dla małej :)

      Usuń
  24. Muszę przyznać, że lepiej to wygląda, choć przyzwyczaiłam się do Twojego fioletu :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękne ciepłe wnętrze, gustownie urządzone. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i poświęcony czas. Zapraszam do dalszego obserwowania moich zmagań z wymarzonym M :)